NWT-500 - montaż
Foto 1: Płytka tuż przed rozpoczeciem lutowania.
W trakcie montażu korzystałem ze stacji lutowniczej Elwik RT-24a. Do lutowania elementów SMD zamiast zwykłej cyny zastosowałem pastę lutowniczą AOYA.
Wszystkie opisy zawsze zalecają zaczynać od elementów dyskretnych ale ja zacząłem od końca. Jak się później okazało wybór był słuszny. Na pierwszy ogień poszedł układ MAX232 – duże odstępy między nóżkami gwarantują bezproblemowe lutowanie. Po tej rozgrzewce zabrałem się za najtrudniejszy etap, czyli wlutowanie AD9858. Tu już tak łatwo nie poszło. Chwila nieuwagi i układ przesunął się o ułamek milimetra co spowodowało konieczność jego wylutowania i ponownego montażu. W warunkach domowych operacja ta jest prawie niewykonalna, więc chcąc nie chcąc musiałem zwrócić się o pomoc do zawodowca. Stacja lutownicza na gorące powietrze i podgrzewacz do płytek (pre-heater) naprawdę potrafią zdziałać cuda. Szkoda, że urządzenia te są takie drogie!
Jeżeli dopiero przymierzasz się do montażu NWT-500 i nigdy wcześniej nie lutowałeś tak „upakowanego” scalaka to polecam zwrócić się o pomoc na przykład do zaprzyjaźnionego serwisu GSM. Oczywiście zlutowanie za pomocą pasty lutowniczej (Flux) jest jak najbardziej możliwe, tyle tylko, że wymaga sporo wprawy a ewentualna pomyłka zmusza do szukania pomocy u fachowca.
W trakcie lutowania należy zwrócić uwagę aby metalowe „okienko”, służące do odprowadzania ciepła z pracujacego układu, znajdujące się od spodu AD9858, zostało przylutowane do dużego pola lutowniczego na płytce PCB. W dobrze zaopatrzonym warsztacie operacja ta jest trywialnie prosta, w domu najlepiej rozwiercić otwór pod układem tak, aby po przylutowaniu scalaka dało się dojść lutownicą do wspomnianego „okienka”.

Foto 3: Duży okrągły punkt lutowniczy do którego powinno być przylutowane "okienko".

Foto 3: Płytka z obsadzonymi pierwszymi elementami.
Uwaga! Procesor PIC montujemy dopiero po wcześniejszym wgraniu do niego bootloadera. Więcej szczegółów tutaj.