Ham Shack w wersji przenośnej

Słabe warunki antenowe w domowym QTH, ani tym bardziej problemy związane z montażem anten, bądź brakiem dostępu do dachu wcale nie dyskwalifikują prawdziwego krótkofalowca.
Jako miłośnik zawodów VHF a jednocześnie mieszkaniec bloku umiejscowionego na osiedlu o gęstej zabudowie tak oto poradziłem sobie z tym problemem:

na górce
Foto 1: Wyposażenie SQ9DJJ podczas pracy w Próbach Subregionalnych IARU z górki w Jerzmanowicach (JO90VE). Argegatu prądotwórczego jeszcze się nie dorobiłem, więc póki co posiłkuję się alternatorem Skody Fabii :-)

widok z góry
Foto 2: Zawartość skrzyni umożliwia pracę w pasmach KF i UKF przy zasilaniu sieciowym lub bateryjnym. Zdejmowany panel przedni transceivera jest połączony za pomocą dwu-metrowego kabla, co znaczaco poprawia komfort pracy w terenie. poziom zero
Foto 3: Poziom zerowy skrzynki czyli zasilacze impulsowe. Lewy zasilacz 24V/15.5A (będzie slużył do zasilania tranzystorowego PA i sterowania przekaźnikami) i 12V/6A, prawy zasilacz 13.8V/20A (zasilanie TRX'a). Każde z wyjść ma tak dobrany standard złącz aby niemożliwe było omyłkowe podpięcie urządzenia pracującego na innym napięciu. widok z tyłu
Foto 4: W lewym dolnym roku gniazdo 230V AC, wyżej złącze konektorowe do zasilania bateryjnego. Dodatkowo przewidziałem dwa gniazda zapalniczkowe 12V (przydają się na przykład do podłączenia kompresowa w celu napompowania materaca :-) ). mierniki
Foto 5: Mierniki panelowe służą do monitorowania obciążenia dwóch wysokoprądowych zasilaczy. Na wieczku od wewnętrzej strony przymocowałem bandplan i kilka innych użytecznych ściąg. poziom jeden
Foto 6: Poziom pierwszy skrzynki czyli radiostacja i drobny osprzęt. zdejmowalyn poziom jeden
Foto 7: Yaesu FT857D, na jego grzbiecie interfejs do emisji cyfrowych i wołania CQ (Podłączenie toru audio TRX do komputera) oraz przekaźnik koncentryczny. Na pierwszym planie manipulator dwudźwigniowy, obok PicoKeyer, głośnik zewnętrzny i klucz sztorcowy (wykorzystywany do strojenia TX i szybkiej kontroli SWR) poziom jeden druga perspektywa
Foto 8: Widok z innej perspektywy.

Całość waży kilkanaście kilogramów i bardzo ładnie sprawdza się podczas wyjazdów. Odkąd umieściłem sprzęt w skrzyni, czas potrzebny na pakowanie wyposażenia spadł prawie do zera. Dodatkowo jestem już spokojny o stan wyposażenia po podróży – wszystko jest przymocowane i nie ma prawa się uszkodzić.
W najbliższym czasie planuję upchnąć na poziomie zero falownik (sinusoidalną przetwornicę 12V->230V) niezbędny do zasilania rotora antenowego.